[vimeo 8065396 w=250 h=141]

Proszę wybaczyć naiwność pytania: jak tłumaczy pan wiernym sens życia po śmierci?

Sądzę, że poznaniem Boga. Poznaniem jego miłości. Choć nikomu z nas nie uda się tego osiągnąć w pełni z różnych powodów. Ludzie mówią, że życie wieczne nie ma sensu, że po paru tysiącach lat musi stać się nudne. Ale jego sens zawiera się w udziale w dziele stopniowego odkrywania nieskończonego dzieła Boga, niewyczerpanych bogactw Bożej natury. Więc świat, który nadejdzie, nie będzie nudny. Będzie dawał nieskończenie więcej satysfakcji w sposób niewyobrażalny w doczesnym świecie. Myślę, że różnica między tym życiem a życiem po śmierci polega na tym, że w tym pierwszym Bóg jest w dużym stopniu ukryty przed nami. To konieczne, by skończone istoty ludzkie były w stanie pozostać sobą, by się stwarzać, dokonywać wyborów. Ale ostatecznie zasłony opadną i lepiej poznamy Boga. I taki, jak mi się wydaje, jest sens życia.

A pan, wierzy pan w Boga?